Trener Grzegorz Jordan:
„Dobrze oglądało się grę naszych zespołów u których widać powoli dobry kierunek rozwoju. Cała Naprzód!”.
Trener Damian Gorzawski:
„Nasza drużyna zmierzyła się z grającą ligę wyżej drużyną z Lubomi. Przeciwnicy przez większość czasu gry starali się grać w obronie wysokiej i postawili naszej drużynie twarde warunki. Łamanie pressingu wychodziło nam z różnym skutkiem ze względu na dużą liczbę niecelnych podań, co skutkowało groźnymi sytuacjami i bramkami dla przeciwników. Po złamaniu pressingu tworzyliśmy sporo sytuacji bramkowych, których część zamieniliśmy na bramki. W pierwszej połowie w grze obronnej mieliśmy problem ze zbyt dużymi odległościami między zawodnikami. W drugiej połowie zasada „nie ma grania między nami” przyniosła zamierzony efekt. Bardzo wartościowy mecz, który pokazał naszej drużynie różnice między ligami, a dokładniej w szybkości podejmowania decyzji. Przeciwnikowi dziękujemy za możliwość rozegrania sparingu”.
Trener Łukasz Rakowski:
„Kolejna możliwość sprawdzenia swoich umiejętności dla naszych skrzatów. Rozgrywamy fajne zawody, w których nacisk kładziemy na umiejętności indywidualne z piłką”.
Trener Fabian Baraniecki:
„W deszczowy poranek druga drużyna młodzików młodszych rozgrywa mecz kontrolny z chłopcami z Czernicy. Dzisiaj nie ma marudzenia, jest determinacja i walka o piłkę.
Bardzo dobrze się to dzisiaj oglądało.
Dużo sytuacji wykreowanych, które zamieniamy na bramki. Finalnie wygrywamy i pracujemy dalej”.
Trener Mateusz Kubiniok:
Gramy trzy połowy po trzydzieści minut. Każdy mecz pełen zaangażowania,walki,drużyna pokazała charakter. Gramy bardzo wysoko odbieramy
piłkę strzelamy dużo bramek,przeciwnik też miał fragmenty gdzie był wysoko na naszej połowie po korektach obraz zmienił się diametralnie.
Bardzo dobre zawody pokazały drużyny”.
Trener Krzysztof Brzoska:
„Zdecydowana wygrana gospodarzy. W tym spotkaniu walczyliśmy przede wszystkim z lękiem przed popełnieniem błędu oraz stresem, co było bardzo widoczne na boisku. Zawodnicy wyselekcjonowani w akademii pokazali determinację,
wolę walki oraz dyscyplinę - elementy, których nam zabrakło.
Był to kolejny mecz, w którym musieliśmy wyjść ze strefy komfortu i zmierzyć się z rywalizacją na poziomie akademii. To spotkanie wyraźnie pokazało różnicę pomiędzy klubami typu top a klubami grassroots”.
Trener Andrzej Piotrowski:
„Wartościowy sparing za nami. Chłopcy powoli zaczynają rozumieć, że dzięki odpowiedniemu podejściu do meczu i realizacji określonych zasad jesteśmy w stanie rywalizować z przeciwnikiem.
Rywalowi dziękujemy za grę”.
Trener Damian Gorzawski
„Drugi mecz sparingowy rozgrywamy w wymiarze 3x30 minut. Mniejsze boisko ułatwiło nam odbiory piłki w obronie wysokiej.
W ataku wiele dobrych fragmentów w naszym wykonaniu i mnóstwo wykreowanych sytuacji bramkowych po składnych akcjach.
Dalej musimy pracować nad celnością podań, finalizacją i szybkością podejmowania decyzji.
Przeciwnikowi dziękujemy za grę sparingową”.
Trener Grzegorz Jordan:
„Różni przeciwnicy wymuszają szybkie reakcje na zmiany naszych zawodników. Jesteśmy zadowoleni z działań indywidualnych jak i grupowych naszych zawodników”.
Trener Fabian Baraniecki:
„Na hali w Boguszowicach nasze Lejdis po raz pierwszy odkąd utworzyliśmy zespół dziewcząt zagrały w turnieju futsalowym.
W bardzo mocno obsadzonym turnieju rozgrywamy pięć meczów.
Jedno zwycięstwo, dwa remisy i dwie porażki dają nam piąte miejsce. Dla naszych Lejdis to kolejne doświadczenie które będzie tylko procentowało.
Po przerywniku jakim jest futsal skupiamy się na pracy, żeby dobrze rozpocząć rundę wiosenną w II Wojewódzkiej Lidze Młodziczek”.
Trener Grzegorz Brzoska:
„Zdecydowanie jedna z lepszych naszych gier w ostatnim czasie. Gramy z dużym zaangażowaniem i poświęceniem co przełożyło się na jakość gry.
Widzimy indywidualny postęp zawodników z czego jesteśmy zadowoleni”.
Trener Daniel Malgrab:
„Cieszy postęp zawodników regularnie uczestniczących w treningach i grach kontrolnych. Widać u nich większą pewność, lepsze decyzje i coraz lepszą współpracę na boisku”.
Trener Marcin Małecki:
„Zespół wychodzi na mecz kompletnie bez energii. Niedokładność w działaniach piłkarskich jest porażająca. Po 40 minutach przegrywamy zdecydowanie za nisko, bo tylko 4:2.
W przerwie zawodnicy muszą zmierzyć się z pytaniem: Po co tu dzisiaj jestem ?
Finalnie wygrywamy 5:4. Mimo wielu deficytów w grze, czasem wystarczy po prostu chcieć”.